Dr hab. Tadeusz Bartoś (Poland)
The apophatic narrative of Thomas Aquinas on God
Apofatyczność wypowiedzi Tomasza z Akwinu o Bogu
This paper examines some passages from Thomas Aquinas’ Opus Magnum which deals with the possibility of an adequate narrative about God. Dr. Bartoś highlights the crucial distinction in Aquinas’ theology between God’s incomprehensible essence (Lat. ‘quid sit Deus’ or ‘quidditas’) and the ways in which we human beings denote divine existence. Aquinas, as a follower of the early medieval theologian Dionysius the Areopagite, not only appreciates this distinction, but also applies it carefully in his theological system. According to Thomas Aquinas, God is ultimately beyond our language, comprehension and reason. In short, the Creator is apophatic (Gr. ’apophatiko~s’ = ‘negative’, here God surpasses all our human, philosophical and theological notions). While assimilating this principle, Aquinas accepts that some basic statements about God such as ‘good’ ‘righteous’ or ‘existing’ are possible, however they must be used properly, that is with awareness of their own limits. Consequently in Aquinas’ view, the most appropriate way of denoting God is negative or apophatic, which affirms His crucial difference in relation to all human notions that we attach to Him (e.g.. ‘justice’, ‘goodness’). Aquinas provides an original insight into the possibility of a theological narrative about God not by abstracion but by participation in the divine, as he states that the divine element exists in visible, material reality and is recognisable by human reason. However, human perception is always restricted. This natural limitation of our perception and in consequences, limitation of language, leads to a paradox. While addressing the divine it is correct to state that ‘God exists and that he does not exist’ at the same time, as both terms (here verbs) reflect a more human understanding of ‘existence’ than His divine and transcendent way of being. In conclusion, Dr Bartos stresses that Aquinas’ apophatic theology offers a degree of freedom in the human search for God, who always goes beyond human historical concepts. Following Aquinas, Dr Bartos reminds us that theological and philosophical notions cannot measure God, and when they attempt to they create a god ‘in our image and likeness’.
Tomasz z Akwinu jako teolog spekulatywny ma opinię myśliciela, który szczegółowo w wielu tomach starannie wyjaśnił, kim jest Bóg. Gdy zajrzymy do jego Sumy teologii, widzimy jak krok po kroku rozważa on wszystkie boskie atrybuty. Wyjaśnia, co znaczą słowa mówiące o tym, że Bóg jest prosty, że jest jeden, niezmienny i nieskończony. Że jest umysłem, prawdą, dobrem, miłością itd. Jednak wrażenie, że o Bogu Akwinata wie prawie wszystko, jest bardzo mylące. Problemem, z którym zmaga się on w punkcie wyjścia swoich rozważań nad boskimi imionami jest bowiem pytanie: jak w ogóle można przypisywać Bogu różne imiona, skoro istota Boga jest niepoznawalna dla człowieka?
To było głębokie przekonanie Tomasza. O tym, że Boga nikt nigdy nie widział, przeczytał w Ewangelii Jana (J 1, 18). Mojżesz nie mógł spojrzeć w stronę krzaku gorejącego, bo gdyby to zrobił, musiałby umrzeć. Nikt nie może widzieć Boga i pozostać żywym (Wj 3, 14). To są źródła teologiczne tego poglądu. Nie możemy wiedzieć KIM JEST (quid sit Deus). To pytanie quid sit jest pytaniem o istotę – quidditas. A my nie znamy istoty Boga. Bóg nie jest częścią tego świata. Jest całkowicie Inny. Mamy słowo „Bóg”, ale nie wiemy, kim jest Ten, którego nazywamy tym słowem. Możemy jedynie starać się ujmować (apprehendere) to, kim On jest, ale nie jesteśmy w stanie wyczerpująco ogarnąć i pojąć Jego istoty (comprehendere). Akwinata stwierdza, że o Bogu wiemy raczej nie to, kim jest, ale kim nie jest:
Poznawszy, czy coś istnieje, należy zbadać, w jaki sposób istnieje, by wiedzieć, czym jest. Ponieważ jednak nie możemy wiedzieć o Bogu, kim jest Bóg, tylko, kim nie jest, nie możemy też rozważać, w jaki sposób jest, ale raczej, w jaki sposób nie jest. Najpierw więc trzeba rozważyć, w jaki sposób nie jest, następnie w jaki sposób jest przez nas poznawany i wreszcie w jaki sposób jest przez nas nazywany. Można zaś pokazać, jak Bóg nie jest, w ten sposób, że usuwa się to, co nie pasuje do Niego, na przykład złożenie, ruch itp.[1] Niewiele było w Tomaszu z postawy zadufanego eksperta i znawcy spraw boskich. Był w swojej koncepcji Boga wiernym uczniem Pseudo-Dionizego Areopagity, twórcy teologii apofatycznej. Mówił, że wszystko, co na podstawie objawienia i stworzeń możemy pomyśleć o Bogu, trzeba następnie odrzucić, uznając za nieadekwatne i niezdolne do wyrażenia boskiej pełni:
‘Bóg jest ponad wszelką naszą wypowiedzią i ponad wszelkim naszym poznaniem. I nie tylko przekracza nasze mówienie i poznanie, lecz także całkowicie trwa ponad wszelkim umysłem, także anielskim, oraz ponad wszelką substancją (...). Dla wszelkich rzeczy jest nieogarnialny i ani nie może być ujęty zmysłami, ani w fantazji czy wyobraźni, ani w mniemaniach, przy pomocy których porozumiewają się zwierzęta. Nie może być także pojęty przez to, co jest właściwe istotom rozumnym. Nie ma On bowiem imienia, którym można byłoby Go ogarnąć. Żadna złożona wypowiedź nie odnosi się do Niego, nie odnosi się żadne wyczucie, tzn. prosta intuicja umysłu, ani wiedza, która pochodzi z wyciągania wniosków z przesłanek.’ [2]
Niemożność ujmowania Boga w jakikolwiek sposób oraz orzekania o Nim wydaje się Tomaszowi tak zasadnicza i niewątpliwa, że w ślad za Pseudo-Dionizym zastanawia się, czy w ogóle można zbudować adekwatną wypowiedź o Bogu: niedorzecznością byłoby przecież mówienie o nazwach czy imionach Tego, którego nazwać nie sposób.[3] Niemożność tę wyraża on bardziej dobitnie w przyjętej w Sumie Teologicznej formule stwierdzającej, że Bóg jest ponad wszelkim rodzajem i gatunkiem. Oznacza to, że nie podlega On jakiejkolwiek klasyfikacji językowej. Takiej, w której za pomocą definicji podaje się cechy istotne rzeczy i określa przynależność do jakiejś grupy tego samego rodzaju.[4] Skoro zaś takiej procedury nie sposób stosować w odniesieniu do Boga, przeto nie sposób uzyskać o Nim jakiejkolwiek wiedzy.[5]
[1] I Pars, a. 3, prol: “Cognito de aliquo an sit, inquirendum restat quomodo sit, ut sciatur de eo quid sit. Sed quia de Deo scire non possumus quid sit, sed quid non sit, non possumus considerare de Deo quomodo sit, sed potius quomodo non sit. Primo ergo considerandum est quomodo non sit; secundo, quomodo a nobis cognoscatur; tertio, quomodo nominetur. Potest autem ostendi de Deo quomodo non sit, removendo ab eo ea quae ei non conveniunt, utpote compositionem, motum, et alia huiusmodi”.
Wyniki swoich badań nad metodą teologii streszcza później Tomasz w taki sposób: “Incorporea, quorum non sunt phantasmata, cognoscuntur a nobis per comparationem ad corpora sensibilia, quorum sunt phantasmata. Sicut veritatem intelligimus ex consideratione rei circa quam veritatem speculamur; Deum autem, ut Dionysius dicit, cognoscimus ut causam, et per excessum, et per remotionem; alias etiam incorporeas substantias, in statu praesentis vitae, cognoscere possumus nisi per remotionem, vel aliquam comparationem ad corporalia. Et Deo cum de huiusmodi aliquid intelligimus, necesse habemus converti ad phantasmata corporum, licet ipsorum non sint phantasmata”, I Pars, q. 84, a 7 ad 3
[2] In Dion. de Div. nom.,, I, 3, nr 77: „Deus est potior omni nostra locutione et omni cognitione et non solum excedit nostram locutionem et cognitionem, sed universaliter collocatur super omnem mentem etiam angelicam et super omnem substantiam (...). Ipse omnibus rebus est incomprehesibilis et neque potest comprehendi sensu neque phantasia sive imaginatione, neque opinione, in quibus et bruta communicant; neque etiam comprehendi potest per ea quae sunt propria rationalium: quia neque nomen est Eius, ut comprehendens ipsum, neque sermo aliquis complexus, neque tactus, idest simpliciter intuitus intellectus, neque scientia, quae provenit ex deductione principiorum in conclusiones”. Należy pamiętać, że zaznaczone kursywą fragmenty Komentarza, jeśli nie jest to inaczej zaznaczone, są zawsze przytoczeniem tekstu Pseudo-Dionizego.
[3] A oto wypowiedź Pseudo-Dionizego w księdze o Imionach Bożych, r. 1, § 5, nr 21, w łacińskim przekładzie Jana Saracena, z którego Tomasz korzystał (por. Wstęp do edycji Komentarza, Marietti 1950, s. XXI-XXII): „Omnium quidem existens circumapprehensivius et comprehensivus et praeaprehensivus, omnibus autem Ipse universaliter est incomprehensibilis et neque sensus eius est, neque phantasia, neque opinio, neque nomen, neque sermo, neque tactus, neque scientia; quodmodo de divinis Nominibus, divinus a nobis tractabitur sermo, invocabili et supernominabili et supersubstantiali Deitate demonstrata?”. W tłumaczeniu polskim tekst ten brzmi w następujący sposób: „A przecież, jeśli Bóg przewyższa każde rozumowanie i wszelką wiedzę i stoi bezwzględnie wyżej niż intelekt i substancja, obejmuje, skupia i jednoczy, i poprzedza wszystko, pozostając przy tym absolutnie niepojętym dla wszystkiego, tak że nie podlega ani odczuciom zmysłowym, ani wyobrażeniom, ani mniemaniom, nie można go nazwać, opisać, dotknąć ani poznać - to jakże możemy napisać nasz traktat Imiona Boskie, skoro udowodniliśmy już wcześniej, że nadsubstancjalna Boskość nie daje się pojąć i że przerasta każde imię?”. Pseudo-Dionizy Areopagita. Pisma teologiczne, tłum. M. Dzielska, „Znak”, Kraków 1997, s. 53. Na temat poznawalności Boga - zob. zwłaszcza: J.W. Douglass, The Negative Theology of Dionysius the Areopagite, „The Downside Review”, 81 (1963), s. 115-124; V. Lossky, La théologie négative dans la doctrine de Denys l'Aréopagite, „Revue des sciences philosophiques et théologiques”, 28 (1939), s. 204-222
[4] I Pars, q. 3, a. 5: „Deus est principium tiotius esse (...). Unde non continetur in aliquo genere sicut principium.”
[5] In Dion. de Div. nom.,, I, 1, nr 11: „Nullo modo aliquis debet audere dicere, ore, nec etiam cogitare aliquid de occulta Deitate supeersubstantiali, quae est super omnem substantiam, et per hoc est occulta nobis quibus creatae substantiae sunt proportionatae ad cognoscendum et per consequens ad loquendum, praeter ea quae nobis divinitus ex sanctis eloquiis sunt expressa, idest, exprimuntur per sancta eloquia”; In Dion. de Div. nom., I, 1, nr 13: „De eo quod ab aliquo solo scitur, nullus potest cogitare vel loqui, nisi quantum ab illo manifestatur. Soli autem Deo convenit perfecte cognoscere seipsum secundum id quod est. Nullus igitur potest vere loqui de Deo vel cogitare nisi inquantum a Deo revelatur”; In Dion. de Div. nom., I, 1, nr 17: „Deus soli sibi sit notus, nobis autem occultus”.
<< Start < Prev 1 2 3 Next > End >> |