|
Kazimierz Bem (Holland)
Religious rhetoric in the discourse surrounding slavery
Język religijny w sporze o niewolnictwo w XVIII i XIX wieku w USA
In 18th and 19th century America, it was only natural that the public debate surrounding slavery, would invoke religious arguments and language. What is startling however are two facts: first of all, initially the religious arguments were used to support abolition, but their presence was neither predominant, nor particularly sophisticated. The Society of Friends (Quekers), the only religious group which successfully forced its members to disown slavery, used religious arguments that were neither elaborate nor profound. Secondly, as time progressed, most churches became more and more reluctant to condemn slavery, and started invoking sophisticated and complicated arguments to, first, defend, and later glorify slavery. This caused the abolitionist side to recourse to religious arguments to justify its cause and to condemn slavery. As time went by, slavery and schism became so intertwined, that religious language was not used to convince the other side, but rather as means of apologetics of division and schism. The language used did not solve the problem until the Civil War, which mirrored in its viciousness the intensity of the debate earlier.
„Przyjdź i przypomnij nam o naszych wyższych, lepszych przeznaczeniach. Zapal, ale nie rozjątrzaj naszą wyobraźnię. Rozpal, ale nie zbaczaj ani nie podniecaj, nasze emocje. Zachowaj nasze myśli i uczucia w błogosławionym umiarkowaniu pomiędzy wszelkimi ekstremami."[1]
1. Wstęp
Gdy zbuntowany stan Południowej Karoliny ostrzelał w kwietniu 1861 roku wojska federalne stacjonujące w Fort Sumter, echo wystrzałów odbiło się echem w całej Północnej Ameryce, dając tym samym początek amerykańskiej wojnie secesyjnej.[2] Naturalnie wobec wydarzeń w Południowej Karolinie nie pozostali obojętni nie tylko politycy, ale także i duchowni amerykańscy. Jednak to, jak pastorzy interpretowali ten sam wystrzał, zależało od ich miejsca pobytu. Przebywający w Charleston w Południowej Karolinie prezbiteriański pastor Thomas Smyth podczas kazania oznajmił parafianom, z których większość oglądała ostrzeliwanie fortu na własne oczy, że ostrzał i kapitulacja Fortu Sumter: „były sygnałem bojowym niebiańskiej armii, oznajmiającym od Boga wszystkim południowym stanom: ‘Ta sprawa jest moją [sprawą - K.B.]."[3] Natomiast unitariański pastor z Chicago Robert Collyer powiedział swoim owieczkom: „Przed Sumter znalazłbym pięćset cytatów biblijnych za pokojem, ponieważ zawsze byłem człowiekiem pokoju; ale po Sumter szukałem tekstu kazalnego na najbliższą niedzielę i znalazłem tylko jeden: ‘Idź, sprzedaj swój płaszcz i kup miecz!'".[4]
Te tak dramatycznie rozbieżne interpretacje nie były niczym nowym. Kwestia niewolnictwa, która była jedną z głównych przyczyn wybuchu wojny secesyjnej, rozpalała namiętności duchownych i wiernych Kościołów amerykańskich od ponad stu lat. W tym artykule chcę się przyjrzeć sposobowi, w jaki dyskurs religijny w tym samym czasie jednym służył do obrony niewolnictwa, innym zaś do jego radykalnego potępienia, a także jak obydwie strony używały go do uzasadniania schizm kościelnych i podziałów wspólnot religijnych.
2. Niewolnictwo Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej u schyłku XVIII wieku
Choć przywykło się dzielić amerykańskie stany na wolną północ i niewolnicze południe, to w 1776 roku niewolnictwo istniało we wszystkich stanach Ameryki Północnej. Tylko przyjęta w 1777 roku konstytucja stanu Vermont oficjalnie go zakazywała. Choć w innych stanach Nowej Anglii (Connecticut, New Hampshire, Massachusetts, Rhode Island) powoli zanikało, to jednak tamtejsza elita aktywnie uczestniczyła w handlu niewolnikami, także w handlu z niewolniczym południem Stanów Zjednoczonych. W środkowych stanach - takich jak Pensylwania, New Jersey i Nowy Jork - niewolnictwo spełniało wciąż ważną funkcję gospodarczą.
Abolicja czyniła wolne postępy: w 1783 roku Sąd Najwyższy stanu Massachusetts uznał niewolnictwo za sprzeczne z uchwaloną w 1830 roku konstytucją tego stanu. Pod wpływem tego orzeczenia w tym samym roku stan New Hampshire uchwalił konstytucję, która stwierdzała, że „wszyscy rodzą się równi i niezależni", co uważano za zakaz niewolnictwa. W 1784 roku w stanie Connecticut stwierdzono, że wszyscy niewolnicy urodzeni po tym roku uzyskają wolność po osiągnięciu wieku 25 lat, co z czasem skrócono do lat 21. Podobną ustawę uchwalił stan Rhode Island, ale w obydwu stanach nie uchwalono natychmiastowej abolicji, tylko odłożoną w czasie. Istnienie niewolników odnotowywano tutaj sporadycznie do 1840 roku. Stan Rhode Island wciąż pozwalał swoim obywatelom brać udział w lukratywnym handlu niewolnikami.[5]
Jeszcze wolniejsze postępy abolicja czyniła w środkowych stanach USA. W New Jersey jeszcze w 1800 roku było ponad 12 000 niewolników. Pod naciskiem tamtejszych kwakrów w 1804 roku parlament stanowy uchwalił ustawę „O stopniowym zniesieniu niewolnictwa", która wyzwalała niewolników po osiągnięciu 25 lat. Ustawa pozwalała jednak właścicielom na swobodną sprzedaż niewolników do innych stanów. Tę lukę prawną zlikwidowano w 1818 roku, ostatecznie znosząc niewolnictwo dopiero w 1846 roku. W stanie Nowy Jork pod naciskiem licznych i wpływowych kwakrów w 1799 roku uchwalono podobną ustawę, która niewolników urodzonych przed 1799 rokiem zamieniała w „dożywotnich służących", a ich dzieci urodzone po tym roku miały uzyskać wolność po osiągnięciu 25 lat. Również tutaj pozwolono właścicielom sprzedać swoją własność, z czego spora część skwapliwie skorzystała. W 1817 roku nadano wolność wszystkim niewolnikom urodzonym przed 1799, ale dopiero od 1827 roku, kiedy to wszelka forma niewolnictwa miała w tym stanie wygasnąć.[6] W Pensylwanii pod naciskiem wpływowych kwakrów ustawę o zniesieniu niewolnictwa uchwalono już w 1780 roku. Zawierała jednak postanowienie, że byli niewolnicy uzyskają wolność po osiągnięciu 21 lat (dla kobiet 18).[7] W sąsiednim stanie Delaware mimo wielokrotnie podejmowanych prób zniesienia niewolnictwa, nigdy się to nie udało i jeszcze w 1865 roku stan ten odrzucił trzynastą poprawkę do amerykańskiej konstytucji znoszącą niewolnictwo. Uchwalona przez inne stany weszła w życie w grudniu tego samego roku, kładąc kres niewolnictwu w całych Stanach Zjednoczonych.[8]
3. Kwakrzy i niewolnictwo w XVIII wieku
W 1757 roku anglikański duchowny w Wirginii Peter Fontaine nazwał niewolnictwo „grzechem pierworodnym i przekleństwem tego kraju", ale sam nie nawoływał do jego zniesienia. Gospodarka kolonialnej Wirginii czy Południowej Karoliny w XVIII wieku była uzależniona od niewolnictwa - czy też jak mieszkańcy południa woleli je nazywać - „tej specyficznej instytucji" (peculiar institution).
Pierwsze próby zniesienia niewolnictwa podjęli kwakrzy (Towarzystwo Przyjaciół) z Pensylwanii. W 1688 kwakrzy z Germantown w Pensylwanii wysłali w tej sprawie zapytanie do Zgromadzenia Rocznego w Filadelfii (Philadelphia Yearly Meeting - najwyższy organ kwakrów). Przywołując tzw. Złotą Zasadę (Mat 7:12 i Łukasz 6:31) zapytali swoich współwyznawców „Czy jest ktoś, kto by zezwolił być traktowany w taki sposób, tzn. być sprzedanym bądź zrobionym niewolnikiem na całe jego życie?". Pytający powoływali się na to, że nikt z ich europejskich przyjaciół nie będzie chciał emigrować do kraju, gdzie ludzi traktuje się jak bydło. Podkreślili także, że niewolnicy mogą się zbuntować i wskazywali „Czyż ci murzyni nie mają takiego samego prawa walczyć o swoją wolność jak wy, by ich utrzymywać w niewoli?". I co wtedy winni zrobić pacyfistyczni kwakrzy: walczyć czy powstrzymać się od walki?[9] Zgromadzenie Roczne nie było zachwycone petycją i ostatecznie odmówiło odpowiedzi, zasłaniając się tym, że niewiele może w tej sprawie zrobić, skoro brytyjscy kwakrzy są zaangażowani w handel niewolnikami. Sprawa ucichła na jakiś czas. W 1696 roku Zgromadzenie Roczne w Filadelfii pod wpływem dwóch swoich starszych ostrzegło wiernych, by powstrzymali się od handlu niewolnikami, i wezwało kwakrów, by przyprowadzali swoich niewolników na spotkania religijne Towarzystwa. Rezolucja jednak nie tylko nie zabraniała posiadania niewolników, ale także nie wskazywała żadnych sankcji za złamanie ostrzeżenia.[10]
KAZIMIERZ BEM, z wykształcenia prawnik, ukończył studia doktoranckie na Vrije Universiteit Amsterdam w Holandii (obrona planowana na listopad 2007). Obecnie student teologii na Yale Divinity School w USA.
A lawyer by education, Kazimierz Bem has recently completed his doctoral thesis at the Vrije Universiteit Amsterdam in the Netherlands (to be defended in November 2007). He is currently a student at Yale Divinity School.
[1] Modlitwa pastora Samuela Gillmana z 1860 roku. Za: John A. Macaulay, Unitarianism in the Antebellum South. The Other Invisible Institution, University of Alabama Press 2001, s. 155.
[2] W dniu 26 grudnia 1860 roku Południowa Karolina ogłosiła swoją secesję ze Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Pomimo prób rokowań podjętych przez rząd federalny, jej wojska ostrzelały górujący nad miastem Charleston Fort Sumter w dniu 12 kwietnia 1861 roku. Na drugi dzień Fort skapitulował. Działania zbrojne Południowej Karoliny zostały uznane za początek Wojny Secesyjnej.
[3] Cyt. za Daniel W. Stowell, Rebuliding Zion. The Religious Reconstruction of the South, 1863-1877, Oxford University Press 1998, s.34.
[4] C. Lyttle, The Freedom Moves West: A History of the Western Unitarian Conference, 1852-1952, s. 114. Starsi kościoła przekonali go później, by nie brał swojego kazania literalnie i by poprzestał na walce piórem.
[5] Joanne Pope Melish, Disowning Slavery: Gradual Emancipation and 'Race' in New England 1780-1860, Ithaca, N.Y.: Cornell University Press, 1998.
[6] Edgar J. McManus, Black Bondage in the North, Syracuse University Press, 1973, passim.
[7] Gary B. Nash & Jean R. Soderlund, Freedom by Degrees: Emancipation in Pennsylvania and Its Aftermath, Oxford University Press, 1991.
[8] William H. Williams, Slavery and Freedom in Delaware, 1639-1865, Wilmington, Del.: Scholarly Resources, 1996.
[9] Lester B. Scherer, Slavery and the Churches in America 1619-1819, W. Erdmans Publishing Company, s. 42.
[10] Jean R. Soderlund, Quakers and Slavery. A Divided Spirit, Princeton University Press 1985, s.18-23
<< Start < Prev 1 2 3 4 5 6 Next > End >> |